poniedziałek, 7 stycznia 2013

Tartaletki cytrynowe

Uwielbiam tartaletki. Dają wiele możliwości - można je jeść z bitą śmietaną i owocami, budyniem lub jakimś kremem. Jest na tyle małym ciastkiem, że nie powoduje zbyt dużych wyrzutów sumienia. Idealne do porannej kawy lub na spotkanie i plotki z przyjaciółką :]

Składniki na ciasto (na 1 tartę lub 6 tartaletek):
300 g mąki tortowej
150 g zimnego masła
1 żółtko
50 g cukru pudru
skórka otarta z cytryny
3 łyżki śmietany 18%
Składniki na krem:
3 cytryny
1 limonka
80 g cukru
120 ml mleka
1 łyżka masła
3 jajka
+ 3 łyżki mleka, 1 łyżka mąki pszennej, 1 łyżka mąki ziemniaczanej
Piana:
3 białka
170 g cukru
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
sól

Na blat wysypujemy mąkę, dodajemy pokrojone w kosteczki masło oraz resztę składników na ciasto. Wyrabiamy ciasto ręcznie, a następnie zawijamy w filię spożywczą i  wkładam na godzinę do lodówki.
Myjemy cytryny i ścieramy z nich skórki na dużych oczkach tarki. Do rondelka dodajemy sok z cytryn, skórkę z cytryn, mleko, cukier, masło oraz roztrzepane jaja.. Dokładnie mieszamy i stawiamy na mały gaz. Gotujemy. Po zagotowaniu zdejmujemy z gazu i dodajemy obie mąki rozpuszczone w mleku, mieszamy dokładnie i ponownie rondelek stawiamy na ogniu. Cały czas mieszamy masę, aż się zagotuje. Wtedy odstawiamy rondelek z masą w chłodne miejsce do ostudzenia.
Piekarnik nastawiamy na 180C. Foremki na tartaletki smarujemy masłem (ja używam tłuszczu w spray-u). Wyjmujemy ciasto z lodówki, dzielimy na 6 części. Każdą częścią ciasta  wykładamy foremkę cienką warstwą. Staramy się, by brzegi były wysokie. Ciasto nakłuwamy widelcem i wkładamy do piekarnika na około 10 minut i podpiekamy aż ciasto będzie suche.
Po podpieczeniu wyjmujemy tartaletki z piekarnika. Zmniejszamy temperaturę pieca do 160C.
Do miski wbijamy 3 białka jaja, dodajemy szczyptę soli i ubijamy na sztywna pianę. Następnie ubijamy powoli dosypując do niej cukier. Na samym końcu dodajemy do piany łyżeczkę mąki ziemniaczanej.
Na podpieczone tartaletki dodajemy po równo kremu cytrynowego, a następnie na wierzch piane ubitą z białek.
Ponownie wstawiamy do piekarnika i pieczemy 15 minut.
Smacznego!

5 komentarzy:

  1. O matko!! Były pyszne!! Szkoda, że tak szybko zniknęły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem zrobię potrójną porcję ;P

      Usuń
  2. Właśnie mi uświadomiłaś, jak dawno nie robiłam tartaletek - koniecznie do nadrobienia! Twoje wyglądają ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj